Wszechobecna krytyka złych uczynków, wypominanie błędów, częstsze zwracanie uwagi na to co czarne niż to co białe, taka forma reagowania, towarzyszy ludzkości od samego jej początku. Przez ponad 2000 lat, wiele rzeczy uległo zmianie. Mamy wysoce zaawansowaną technikę, a sam człowiek stał się bardziej cywilizowaną istotą. Lecz wciąż jedno się nie zmienia. Wciąż bardziej skłonni [...]
Wszechobecna krytyka złych uczynków, wypominanie błędów, częstsze zwracanie uwagi na to co czarne niż to co białe, taka forma reagowania, towarzyszy ludzkości od samego jej początku.
Przez ponad 2000 lat, wiele rzeczy uległo zmianie. Mamy wysoce zaawansowaną technikę, a sam człowiek stał się bardziej cywilizowaną istotą. Lecz wciąż jedno się nie zmienia.
Wciąż bardziej skłonni jesteśmy dostrzegać złe, niż dobre strony takiego, czy innego stanu rzeczy.
A jak jest z Tobą, czy wolisz zwalczać zło, czy może wychwalać dobro?
Ktoś powie: Jak to, mam patrzeć jak zło panoszy się w moim otoczeniu?
Nie reagować gdy ktoś postępuje wbrew zasadom?
Nie. Nie to miałem na myśli.
Bardziej chodzi mi o to, byśmy nie ulegali złudzeniu, że krytyką jesteśmy w stanie naprostować drugiego człowieka. Oraz, że błędy jednych nie mogą decydować o całokształcie i wpychaniu wszystkich do tego samego worka.
Warto w tym miejsc zastanowić się, co jest źródłem tego, że ludzie bardziej skłonni są, by widzieć nasze wady, niż zalety.
Ktoś, kto przez lata, cieszy się dobrą opinią w społeczeństwie wystarczy, że raz uczyni coś złego, a pamięta mu się to do końca życia. Natomiast nie działa to już tak samo w drugą stronę. Jeśli złemu człowiekowi przydarzy się dobry uczynek, jest on właściwie niezauważalny, a jak już, to pamięć innych o nim, nie trwa długo.
Taka postawa ma także miejsce w MLM.
Przez ostatnie kilkanaście lat marketing sieciowy, został okrzyknięty systemem manipulacji i wyzysku nieświadomego społeczeństwa.
Dlaczego?
Ponieważ jak w każdej dziedzinie życia tak i w MLM, pewni ludzie popełnili wiele błędów, a skutki tego odczuwa po dziś dzień każdy, kto choć raz zetknął się ze sceptycznym kolegą, czy koleżanką próbując wytłumaczyć, że w chwili obecnej MLM to zupełnie inny wymiar biznesu.
Po co piszę o tym?
Być może po to, by mieć to czarno na białym, że mimo wszechobecnego sceptycyzmu i wielu nie przychylnych opinii na temat MLM, faktem jest, że system ten w chwili obecnej zbiera największe żniwo w Polsce, odkąd zawitał w naszym kraju.
Oznacza to, że każdy, kto ma choć odrobinę rozsądku powinien się mu przyjrzeć.
Nie, stojąc z boku, rzucając utartymi sloganami, typu-”To piramida!!! Żerują na naiwnych”.
Lecz sięgając po rzetelną informację (tej nie brak w internecie).












Skomentuj